Forum FENIKS Strona Główna
  Obecny czas to Pon 23:54, 24 Wrz 2018   

Forum FENIKS Strona Główna -> Pisarstwo

Jak zostać pisarzem

  Autor    Temat Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Feniks
Administrator



Dołączył: 29 Cze 2005
Posty: 561 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Jak zostać pisarzem

Pisarz - co to za stwór?


Ten artykuł uczy początkującego nie tyle jak pisać, ale jak być pisarzem, a to coś całkiem innego...


Jak kultywować pisarski temperament
Na samym początku trzeba powiedzieć, że zostanie pisarzem to przede wszystkim sprawa kultywowania pisarskiego temperamentu.


Wiem oczywiście, że słowo „temperament” jest dla osób zrównoważonych bardzo podejrzane i nie ma wśród nich najlepszej opinii, spieszę więc wyjaśnić, że częścią tego programu nie jest wpajanie komukolwiek dzikiego „cygańskiego” nastawienia do świata, czy też głoszenie, że kaprysy i skoki nastroju (tam, gdzie one rzeczywiście występują) to niezbędny akompaniament życia autora. Przeciwnie, wahania nastroju i uczuciowe wybuchy, tam gdzie one rzeczywiście zachodzą, są oznaką, że osobowość danego autora nie działa jak należy — że zużywa się w jałowych wysiłkach i emocjonalnym wyczerpaniu.


Powiedziałam: „Tam gdzie one rzeczywiście zachodzą”, ponieważ wiele z nadętych idiotyzmów, które przeciętny człowiek uważa za integralną część charakteru artysty, w ogóle nie istnieje i widziane jest wyłącznie okiem obserwatora. Taki ktoś całe życie słuchał opowieści o artystach i naprawdę wierzy, że licentia poetica oznacza, iż artysta rości sobie prawo do ignorowania każdego moralnego kodeksu, który mu nie odpowiada. To, co ludzie niebędący pisarzami myślą na temat artystów, miałoby małe znaczenie, gdyby nie to, że ma to wpływ na tych, którzy sami chcą pisać — wbrew swej woli i wbrew własnemu zdrowemu rozsądkowi zostają przekonani, iż coś strasznego i niebezpiecznego jest w życiu artysty, a część tej nieśmiałości, w której dostrzegliśmy przyczynę kłopotów, wynika właśnie z owej łatwowierności w stosunku do popularnych opinii.


Artyści prawdziwi i fałszywi
Co by nie mówić, bardzo niewielu z nas wychowuje się w domach, gdzie moglibyśmy oglądać przykłady prawdziwego artystycznego temperamentu, a ponieważ artyści naprawdę — z konieczności — wiodą swe życie zgodnie z innymi zasadami niż typowy biznesmen, bardzo łatwo, patrząc z zewnątrz, opacznie zrozumieć, co ów artysta robi i dlaczego. Obraz artysty widzianego jako monstrum złożonego w części z kapryśnego dziecka, w części z cierpiącego męczennika, w części z żyjącego z dnia na dzień lekkoducha, to dziedzictwo poprzedniego wieku[1]. Co więcej — dziedzictwo bardzo wstydliwe.


Istnieje wcześniejsza i zdrowsza od tej idea artysty, ukazująca geniusza jako kogoś bardziej wszechstronnego, bardziej współczującego, bardziej sumiennego od swych bliźnich, o bardziej wyrobionym smaku i mniej zależnego od opinii tłumu.


Ziarno prawdy tkwiące w pojęciu: fin de siècle jest natomiast takie, że utalentowany autor zachowuje do ostatniego oddechu swą spontaniczność, dziecięcą wrażliwość i „niewinność spojrzenia”, która tak wiele znaczy dla malarza; zdolność szybkiego, pełnego świeżości reagowania na nowe sceny, zaś na stare tak, jakby były nowe; umiejętność postrzegania rysów i charakterystycznych cech tak, jakby wyszły w tej właśnie chwili spod ręki Boga — zamiast je natychmiast sortować według zakurzonych kategorii i szufladkować bez zdziwienia czy ciekawości; zdolność odczuwania sytuacji tak bezpośrednio i z takim zapałem, że słowo „banalny” niemal nie ma dlań sensu; oraz zawsze dar dostrzegania „związków pomiędzy rzeczami”, o których Arystoteles mówił dwa tysiące lat temu.


Świeżość reakcji jest sprawą życiową dla talentu pisarza.


Dwie strony pisarza
Istnieje jednak i inny element osobowości pisarza, niemniej ważny dla jego sukcesu. Autor musi być dorosły, mieć wyrobiony smak, być opanowany, powściągliwy i sprawiedliwy. Jest to jego część, strona odpowiadająca bardziej niż artyście rzemieślnikowi, robotnikowi albo krytykowi. I ta strona musi cały czas działać — jednocześnie ze stroną emocjonalną, dziecinną oraz poprzez nią. Inaczej nie otrzymamy dzieła sztuki. Jeśli którykolwiek z tych dwóch elementów osobowości artysty uzyska zbytnią przewagę, skutkiem będzie dzieło słabe, albo też nie będzie go wcale. Pierwszym zadaniem pisarza jest zrównoważenie obu tych elementów swojej natury, połączenie ich różnych aspektów w jedną zintegrowaną osobowość. Pierwszym zaś krokiem w kierunku uzyskania tego szczęśliwego rezultatu jest oddzielenie ich w celu przeanalizowania i ćwiczeń.


„Rozdwojenie” nie zawsze jest psychopatyczne!
Wszyscy przeczytaliśmy wiele reportaży w weekendowych wydaniach gazet, artykułów w magazynach i mnóstwo popularnych książek o psychologii, więc naszym pierwszym odruchem jest gwałtowna niechęć do słów „rozdwojenie osobowości”. Ktoś o podwójnej osobowości czytelnikowi posiadającemu pewną liczbę nie do końca przetrawionych pojęć o konstrukcji umysłu wydaje się nieszczęśliwcem nadającym się do hospitalizacji na oddziale zamkniętym, a w najlepszym przypadku człowiekiem rozchwianym, o histerycznym usposobieniu. A przecież każdy autor stanowi bardzo szczęśliwy przykład rozdwojenia osobowości, co właśnie czyni z niego tak zadziwiającą, niezrozumiałą, intrygującą, a zarazem irytującą istotę w oczach zwykłych zjadaczy chleba, szczycących się tym, że oni przynajmniej są cali — składają się z jednego kawałka. Nie ma jednak nic skandalicznego czy niebezpiecznego w przyznaniu, że nasz charakter ma więcej niż jedną stronę.


Pamiętniki i listy genialnych ludzi pełne są fragmentów potwierdzających ich przekonanie, że posiadają dwoistą, albo i wieloraką, naturę. Zawsze mamy tam zwykłego człowieka, który chodzi, oraz geniusza, który lata. Idea alter ego — drugiego „ja”, albo wyższego „ja” — powraca zawsze, ilekroć jakiś geniusz uświadamia sobie, jak funkcjonuje, a świadectwa tego znajdujemy w każdym stuleciu.


Codzienne przykłady podwójnej osobowości
Ten dwoisty charakter geniusza to niemal zjawisko powszechne. W rzeczywistości dotyczy to nas wszystkich, przynajmniej w pewnym stopniu. Każdy kiedyś doświadczył tego, że w jakiejś niezwykle trudnej sytuacji działał z determinacją i precyzją, które potem jemu samemu wydawały się niewiarygodne — tak właśnie ideę funkcjonowania geniusza ujmował i przekazywał nam Frederic W.H. Myers[2]. Istnieje również zjawisko „drugiego oddechu”, przychodzącego po długim okresie bezowocnego wysiłku, kiedy nagle zmęczenie z nas opada, nasza wola podnosi się z wyczerpanego umysłu czy ciała niczym Feniks z popiołów, a robota, dotychczas kulejąca, zaczyna nam po prostu iść jakby sama z siebie. Kolejnym jest niejasne, ale pokrewne zjawisko, polegające na tym, że podejmujemy decyzję lub rozwiązujemy problem podczas snu, i ta decyzja lub rozwiązanie okazują się właściwe. Wszystkie te codzienne cuda dotykają geniuszu. W takich chwilach świadomość i nieświadomość łączą się w wysiłku i wspólnie spiskują, by osiągnąć maksymalny efekt; wspomagają się nawzajem, wspierając, wzmacniając i uzupełniając jedna drugą, w ten sposób, że będące tego skutkiem działanie wynika z pełnej, zintegrowanej osobowości, niosąc w sobie autorytet niepodzielonego umysłu.


Człowiek utalentowany to ktoś, kto zazwyczaj (albo bardzo często lub z dużym powodzeniem) działa tak, jak jego mniej uzdolnieni bliźni czynią tylko sporadycznie. Taki ktoś nie tylko bierze udział W jakimś wydarzeniu, ale także tworzy je, pozostawiając zapis danej chwili na papierze, na płótnie czy w kamieniu. Tak czy inaczej, człowiek taki sam tworzy sytuacje, a potem w nich uczestniczy, zaś jego chęć zarówno inspirowania, jak i tworzenia, odróżnia go od jego bardziej biernych, mniej odważnych towarzyszy.


Każdy, kto naprawdę pragnie pisać, zdaje sobie w jakimś stopniu z tego sprawę. Często wraz z pojawieniem się wizji mają miejsce również pierwsze trudności. Start do kariery jest dość łatwy: skłonność do marzycielstwa, miłość do książek, wczesne odkrycie, że nie jest zbyt trudno sformułować wyrażenie — znaleźć którąś z tych rzeczy albo wszystkie we własnej młodzieńczej świadomości, to uwierzyć, że odnalazło się swoje nieuchronne, a zarazem nie przerażająco onieśmielające powołanie.


Trzęsawisko rozpaczy
Wtedy jednak pojawia się stopniowo świadomość wszystkiego, co niesie z sobą życie pisarza: nie łatwe marzycielstwo, tylko ciężka praca nad przekształceniem marzenia w rzeczywistość, bez poświęcania jego wspaniałości i czaru; nie bierne podążanie za historią opowiadaną przez kogoś innego, ale znalezienie i ukończenie własnej historii; nie napisanie kilku stron, które zostaną ocenione jedynie pod kątem stylu i poprawności, a perspektywa pisania akapitu za akapitem i strony za stroną, które będą czytane ze względu na swój styl, zawartość i siłę wyrazu. I nie jest to bynajmniej wszystko, co dostrzega przed sobą początkujący pisarz.


Martwi się, myśląc o swej niedojrzałości, zastanawiając się, jak w ogóle mógł myśleć, że ma cokolwiek wartościowego do powiedzenia. Odczuwa taką samą tremę, myśląc o swych niewidocznych czytelnikach, jaką ma każdy debiutujący aktor.


Odkrywa, że kiedy jest w stanie zaplanować swą fabułę krok po kroku, płynność, z jaką powinien pisać, nagle znika. Albo też, kiedy podchodzi do tej sprawy z większą swobodą i puszcza wodze fantazji, cała fabuła zaczyna mu się rozłazić. Obawia się, iż ma skłonność do pisania historii, które są wszystkie takie same, albo drętwieje na myśl, że już nigdy, po ukończeniu danego opowiadania, nie znajdzie drugiego, które będzie mu się tak samo podobać.


Zacznie śledzić to, co piszą aktualne literackie sławy, dręcząc się, że brak mu poczucia humoru tego pisarza albo pomysłowości tamtego.


Znajdzie setkę powodów, by zwątpić w siebie, i ani jednego, by w siebie uwierzyć. Zacznie podejrzewać, że ci, którzy go zachęcali, są zbyt pobłażliwi, albo też zbyt odlegli od artystycznego rynku, by znać standardy obowiązujące dla odnoszącej sukcesy literatury. Albo też przeczyta dzieło prawdziwego mistrza słowa i rozziew między talentem tamtego, a jego własnym wyda mu się niezgłębioną przepaścią, pożerającą wszelką nadzieję. W takim też stanie, od czasu do czasu rozjaśnianym chwilami, w których ma poczucie żywotności i siły swego talentu, może pozostawać przez miesiące i lata.


Każdy pisarz przechodzi okresy zwątpienia i rozpaczy. Bez wątpienia tych wielu obiecujących, jak też większość tych, którzy nie są stworzeni, by pisać, w tym miejscu zawraca i znajduje sobie mniej wymagającą drogę życia. Inni potrafią odnaleźć drugi brzeg swego trzęsawiska rozpaczy, czasem z pomocą inspiracji, czasem po prostu dzięki wytrwałości. Jeszcze inni zwracają się ku książkom i doradcom. Jednak często nie potrafią określić źródła dręczącego ich poczucia bezradności — mogą nawet doszukać się fałszywych przyczyn swego lęku, sądząc, że tracą na sile wyrazu, ponieważ „nie potrafią pisać dialogów” albo „nie wychodzi im intryga”, albo „wszystkie ich postacie są zbyt sztywne”. Kiedy zaś po zadaniu sobie wielkiego trudu, by te braki pokonać, stwierdzają, że ich problemy nie zniknęły, następuje kolejny, nieoficjalny odsiew.


Niektórzy wypadają z grupy, inni trwają, mimo że osiągnęli stan otępiałego dyskomfortu i czują, że nie potrafią już zdiagnozować swych problemów.


Żadne zniechęcające udręki serwowane im przez redaktorów, nauczycieli i starszych pisarzy nie zdołają wyeliminować niedobitków tego typu. Taki ktoś musi przede wszystkim zrozumieć, że próbował robić zbyt wiele na raz, następnie zaś, że choć rozpoczął samokształcenie krok po kroku, to jednak wykonał kroki niewłaściwe.


Większość metod kształcenia świadomej strony pisarza — rzemieślnika i krytyka, który w nim jest — w istocie szkodzi jego stronie nieświadomej, czyli artyście. Twierdzenie odwrotne również jest słuszne. JEST JEDNAK MOŻLIWE KSZTAŁCENIE OBU STRON OSOBOWOŚCI TAK, BY PRACOWAŁY W HARMONII, ZAŚ PIERWSZYM DO TEGO KROKIEM JEST ZDANIE SOBIE SPRAWY Z TEGO, ŻE MUSISZ SIĘ UCZYĆ TAK, JAKBYŚ NIE BYŁ JEDNĄ OSOBĄ, TYLKO DWIEMA.


Dorothea Brande
[link widoczny dla zalogowanych]


Przypisy
[1] Chodzi o wiek XIX [przyp. tłum.].
[2] F.W.H. Myers (1843–1901) — angielski poeta, eseista i badacz zjawisk parapsychologicznych [przyp. tłum.].


Post został pochwalony 0 razy

Post Sob 1:23, 08 Sty 2011 
 Zobacz profil autora    
  Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu

Skocz do:  


Last Thread | Next Thread  >

Zasady:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

 

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001 phpBB Group

phpBB Template by Vereor.

Web Templates
Web Design Templates Š